Być jak... PANNA MŁODA!

Kochani! Wracamy z nowymi stylizacjami, trochę czasu zajęło nam załatwienie wielu spraw przed i po ślubie, ale obiecujemy, że szybko nad...


Kochani! Wracamy z nowymi stylizacjami, trochę czasu zajęło nam załatwienie wielu spraw przed i po ślubie, ale obiecujemy, że szybko nadrobimy zaległości. Uwierzcie mi, bycie Panną Młodą to bardzo trudne zajęcie... Polega ono na ogarnięciu wszystkich obowiązków i formalności, pięknym wyglądaniu i jednoczesnym radzeniu sobie ze stresem. Stres towarzyszył mi nie tylko w dniu wesela, ale już na tydzień przed planowaną datą zaślubin. Wynikał on głównie z tego, że jestem perfekcjonistką i muszę mieć zapięte wszystko na ostatni guzik, jeśli tak nie jest wtedy pojawia się stres i obawa, że coś pójdzie nie tak. Z upływem czasu zrozumiałam, że wszystkiego po prostu nie można zaplanować...

Tak było na przykład w przypadku sukienki na drugi dzień wesela. Zależało mi, aby była równie piękna i oszołamiająca jak moja suknia ślubna. Zaprojektowana była w najmniejszym szczególe co do centymetra, miała być idealna, jednak coś poszło nie tak, w rezultacie otrzymałam ją dosłownie w ostatniej chwili, a jej ostateczny wygląd mnie rozczarował, niestety nie miałam już czasu na jej zmianę... Na szczęście suknia ślubna na ten najważniejszy dzień była idealna, oczarowała Mojego Męża i wszystkich gości, była dokładnie taka jaką sobie wymarzyłam - lekka, kobieca i zmysłowa (na jej dokładne zdjęcia musicie jeszcze poczekać, jednak jeśli chcecie poczuć jej przedsmak to zajrzyjcie na nasz profil na Instagramie).

Dziś jako szczęśliwa mężatka mogę śmiało powiedzieć, że nie było warto się denerwować takimi drobnymi, bezwartościowymi sprawami. Najważniejsze, że bawiliśmy się znakomicie i był to najlepszy dzień w naszym życiu. Razem z rodziną i przyjaciółmi będziemy go długo wspominać z uśmiechem na twarzy. :)

P.S. Dokładnie tak wyglądałam drugiego dnia wesela. :)
















Biżuteria - Novia Blanca
Torebka - Fabiola
Buty - DeeZee

You Might Also Like

3 komentarze